Zakup własnego lokum jest zazwyczaj nie lada inwestycją, a trzeba przecież jeszcze zająć się urządzeniem wnętrza. Warto dobrze przemyśleć aranżację, zanim przejdziemy do działania, bo wnętrzarskie przewinienia mszczą się potem latami i potrafią wygenerować jeszcze większe wydatki. Wiele tych grzechów, co ciekawe, ma typowo polski charakter.

1. Brak zdecydowania co do stylu wnętrza

Jedno wnętrze i milion pomysłów na minutę. Efekt? Każdy element z innej bajki. Największym problemem jest brak konsekwencji w wyborze stylu. Wybierz swój numer jeden i trzymaj się go, w każdym pomieszczeniu, w meblach, materiałach, dodatkach. Lubisz minimalistyczne wnętrza – wybierz styl industrialny, ale nie dodawaj willowych mebli w stylu angielskim, czy kryształowych, bogato zdobionych żyrandoli.


2. Bezgraniczna miłość do beży

Polacy lubują się w palecie bezpłciowych barw – beże, ecru, kość słoniowa, Ci odważniejsi rzucą się na odcienie brązu czy szarości. Jeden element jaśniejszy, drugi ciemniejszy, ale wszędzie beże, bo w naszym mniemaniu są bezpieczne i uniwersalne. O ile jako dodatek kolor ten nie stanowi problemu, to stosowanie tylko i wyłącznie takiego zakresu barw sprawia, że wnętrza są nudne i bez charakteru.


3. Przytłaczające kolory

 Łatwo popadamy w skrajności – jak nie wspomniane beże to ostre, dominujące kolory. Intensywne zielenie, soczyste pomarańcze, brudne błękity, krwiste czerwienie, cukierkowe róże – na ścianach naszych wnętrz można poznać całą tęczę. Stale zmieniająca się moda na paletę barw to jedno, ale takie kolory męczą, nie pozwalają się zrelaksować, a czasem nawet irytują. Trzeba nauczyć się znaleźć balans, odkryć coś pomiędzy nudnymi beżami, a szalonymi odcieniami. Baw się odważnymi kolorami, ale w dodatkach, a nie elementach, które całkowicie zdominują i przytłoczą całą aranżację.


4. Wystrój jak z katalogu

 Nie od dziś wiadomo, że to co wygląda dobrze na zdjęciu, nie zawsze jest takie w rzeczywistości. W przypadku wnętrz jest podobnie, ale dochodzi jeszcze aspekt funkcjonalności. To co widzimy w katalogach podoba się nam, bo takie ma zadanie – przedstawić produkty w jak najlepszej aranżacji, by finalnie doszło do zakupu. Jednak kopiowanie katalogów nie jest dobrą opcją do zagospodarowania własnego wnętrza. Po pierwsze dlatego, że każda przestrzeń jest inna i wymaga indywidualnego podejścia i dopasowania do Ciebie i Twoich potrzeb. Po drugie większość tego co widzimy w broszurach to wizualizacje, stworzone komputerowo lub specjalnie zaaranżowane sesje w studiach fotograficznych. Inspiruj się, ale nie kopiuj!

5. Łazienka odziana w kafle

Płytki ceramiczne od dołu po samą górę – skąd my to znamy. Polskie łazienki opatulone są ceramiką, jak człowiek szalem podczas srogiej zimy. Szczelnie wyłożone podłogi i ściany, aż po sam sufit. Wydaje się nam, że w wilgotnej, małej przestrzeni inne materiały nie zdadzą egzaminu, albo będzie się z nimi działo coś złego. Gwarantujemy, że ścianom nic się nie stanie jeśli zrzucą ceramiczną zbroję. Pamiętajmy, że możemy śmiało sięgnąć po inne rozwiązania – kamień, drewno czy specjalne farby.


6. Uleganie tymczasowej modzie

Hity modowe pojawiają się co chwila, jedne mają tylko swoje 5 minut, inne zostają na trochę dłużej. Jednak wszystkie głośne trendy kiedyś przemijają. Nasz naród jest bardzo podatny na tymczasowe mody i zdarza się, że nagle w każdym domu pewne elementy wyglądają identycznie. Niedaleko szukać przykładu – sosnowe boazerie od podłogi, aż po sufit, w ilu wnętrzach wciąż można je spotkać? A był moment, że witały od progu w co drugim domu. Podobnie styl skandynawski, który zawładnął polskim światkiem. O ile sam styl jest godny polecenie, to krzesło DSW już zdecydowanie nie. Spotkasz je dosłownie wszędzie, u połowy sąsiadów, w restauracjach i barach. Warto iść swoim torem i nie podążać za tłumem.